niedziela, 31 grudnia 2017

Podsumowanie roku 2017

Nadszedł czas na krótkie podsumowanie roku 2017. Czas ten minął dosyć szybko, jednak sporo w tym okresie się działo.

Przeszedłem blisko 5 000 km z plecakiem, spędziłem poza domem 175 dni, w tym ponad 90 dni w górach; natomiast w namiocie przespałem 75 nocy.


Nie biorę pod uwagę jednodniowych, kilkugodzinnych wyjść w teren. Na pewno największym sukcesem tego roku było to, że udało nam się obejść dookoła całą Polskę, w co sam nie dowierzałem aż do końca. Początkiem stycznia udało się spędzić noc w najniższej temperaturze jaką dotąd doświadczyłem -30,5°C. Poza tym udało mi się wybrać w Bieszczady zimą w styczniu i lutym, latem w sierpniu a także jesienią w październiku. Ponadto odwiedziłem Beskid Niski, Sądecki i Gorce. Jesienią rozpocząłem kurs na przewodnika beskidzkiego, z nadzieją na pomyślne ukończenie w przyszłości.

Chata pod Chryszczatą, w tym roku została zamknięta przed Nadleśnictwo Komańcza
Schodząc ze Starobociańskiego Wierchu
Gdzieś w Gorcach
Pod świerkami, lokalna miejscówka
Nad stawem, gdzieś w dolinie 
Na Parpotnej w Bieszczadach



To tak bardzo ogólnie i w skrócie. Plany na następny rok są, jednak nic nie zdradzam. Kto wie co czas przyniesie, gdzie i jak daleko nogi poniosą.... Wszystkiego leśnego, niech się darzy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz